Platforma wyborcza

partnerzy:

bilgoraj.com.pl http://telewizjabilgoraj.pl/

Metody walki wyborczej bywają niestety haniebne...

Dodał: Redakcja Data: 2014-11-13 13:43:41 (czytane: 1477)

Wywiad z Ryszardem Kostrubcem byłym dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych w Biłgoraju, doświadczonym samorządowcem, kandydatem do Rady Powiatu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawiamy o kampanii wyborczej i oskarżeniach o współpracę z SB.



bilgoraj.com.pl: Jest Pan doświadczonym pracownikiem samorządowym. Jakie są Pańskie spostrzeżenia na temat przebiegu obecnej kampanii wyborczej?
Ryszard Kostrubiec: Z każdymi kolejnymi wyborami, zwłaszcza wyborami samorządowymi kampania wyborcza się zmienia, coraz częściej ciężar i waga promocji kandydatów przenosi się na media elektroniczne, choć oczywiście nadal popularne są plakaty czy ulotki. Tutaj także zachodzi zmiana. Przykładem jest sfinansowana przez Komitet Wyborczy jednej dużej partii, a zredagowana przez zespół ludzi chętnych do objęcia mandatu radnego gazetka, w której podano wybiorczo tylko część kandydatów na radnych do Rady Powiatu nie podając dla zmylenia Wyborcy ich numerów na liście do głosowania. Ja z tego Komitetu startuje pod pozycją Nr 2. Są też inne gazetki zajmujące się konkurencją. Przykładem minionych lat kampania wyborcza do samorządów jest prowadzone - na szczęście przez nieliczne komitety - wręcz agresywnie i po chamsku.

kostrubiec_ryszard_wybory_samorzadowe.JPG

Używa Pan mocnych słów. Co konkretnego ma Pan na myśli?
Rzeczy trzeba nazywać po imieniu. Inaczej nie mogę nazwać niszczenia plakatów i banerów  konkurentów, czy zawieszania plakatów na drzewach lub ogrodzeniach prywatnych posesji - bez pytania ich o zgodę, czy na ogrodzeniach instytucji publicznych. Nie wyobrażam sobie właściwej pracy w samorządach takich ludzi, którzy nie szanują cudzego mienia i godności przeciwnika, oni już pokazali swoją wartość. Brakuje mi też skali ocen by określić poziom komentarzy na Portalach Internetowych nieodnoszące się do zagadnień merytorycznych kandydatów, a oczerniających anonimowo konkurencję, a chwaląc pod niebiosa - swego kandydata.

Jest Pan kandydatem z listy PiS do Rady Powiatu. Dotknęły Pana jakieś ataki by zaszkodzić w uzyskaniu dobrego wyniku wyborczego?
Powiem tak, mnie i moją działalność w pracy społecznej i zawodowej ocenią Wyborcy. Jaka to będzie ocena? Liczę na ocenę pozytywną. Czy wystarczy mi głosów by uzyskać mandat radnego, to się okaże po podsumowaniu głosowania. Przypomnę jednak, że wzorem lat ubiegłych są jednostki mające w żyłach krew minionej epoki, które dążą do zniszczenia mojej godności i zdyskredytowania mnie w oczach Najbliższych i w opinii Wyborców.

Reklama.

Zabrzmiało groźnie...
Niszczenie plakatów czy blokowanie dojścia ulotek wyborczych mogę określić zwykłym wandalizmem i chamstwem, ale bezpodstawne oskarżenia to już przestępstwo!

To już nie przelewki...
Oczywiście, to przykład bezczelnej próby eliminacji człowieka. W roku 2010 przed ogłoszeniem listy kandydatów "ktoś czuwający nad moją szansą" podał do lokalnej prasy fałszywą wiadomość, którą opisała jedna z gazet, że jestem agentem Służby Bezpieczeństwa. Ponieważ jestem osobą prześladowaną w stanie wojennym i zmuszaną do podjęcia jakiejkolwiek współpracy, posiadam status osoby pokrzywdzonej w trybie artykułu 6 ustawy o IPN. Gazeta dokonała sprostowania i przeprosiła mnie za podany paszkwil. Autor pomysłu jednak swój cel osiągnął, wpłynęło to na mój wynik wyborczy w .

Jakie Pan ocenia swoje szanse w tegorocznych wyborach?
Nie ukrywam, że i tym razem swoją wiedzę i doświadczenie pragnę wykorzystać w pracy samorządowej. Szanuję ludzi, ufam ludziom i chce im służyć. To jednak zależy od Wyborców, czy oni mi zaufają. Mówię tak gdyż chyba "cham" z roku 2010 podjął ponownie próbę dyskredytowania mojej osoby tą samą metodą. Powołał się na artykuł z roku 2010 udając że nie wie o sprostowaniu pomówienia i na jednym z portali internetowych wpisał: "Był w SB".

Jaka Pana pierwsza reakcja?
Jestem katolikiem i potrafię wybaczać, ale też wiem że zatajenie przestępstwa jest grzechem. W stosunku do mojej osoby zostało przestępstwo dokonane. Poczyniłem więc kroki prawne w tym zakresie. Na razie o szczegółach nie chcę mówić. Wiem, że mieszkańcy Biłgoraja mnie znają, znają moje dokonania, nie tylko jeśli chodzi o inwestycje na drogach powiatowych, ale także przy budowie Szkoły Podstawowej Nr 5 czy nowego budynku naszego szpitala. Od lat czynnie zaangażowany jestem w działalność ogrodów działkowych, a swym doświadczeniem służę wszystkim, którzy zwrócą się do mnie o pomoc. Nie poddaję się i cały czas jestem człowiekiem czynnym. Liczę na poparcie Mieszkańców Biłgoraja, a przy okazji zachęcam wszystkich, by niezależnie od opcji politycznej czy światopoglądu poszli do urn 16 listopada i oddali swój głos.

Dziękuję za rozmowę.
Ja również dziękuję bardzo, i pragnę zaapelować do wszystkich tych, którzy podejmują niegodne działania w kampanii wyborczej o opamiętanie i pozostawienie tych kilkudziesięciu godzin do wyborów jako czasu spokoju i wzajemnego szacunku.

Tagi: ryszard kostrubiec   wybory samorządowe 2014   kampania wyborcza   pis biłgoraj

więcej

Reklama:

więcej

Kandydaci do sejmiku:

Telewizja

Koncert Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego

Wspólne świętowanie 97. rocznicy 'Cudu nad Wisłą'

Festiwalu Kultur

Zawody Strongman - Tarnogród 2017

40. akcja poboru krwi w Gminie Łukowa i 10 lat działalności Honorowych Dawców Krwi

Zespół "Łzy" z koncertem na 22. Festiwalu Maryjnym

Konkursy

Zobacz więcej Dodaj

Promocje

Przeczytaj kolejną wiadomość:

POZNAJ KANDYDATÓW W WYBORACH SAMORZĄDOWYCH 2014

Wybory samorządowe odbędą się 16 listopada br. To od NAS zależy jaki będzie ich wynik, kto przez najbliższe 4 lata będzie decydował...